15 kwietnia 2019

Podrobiłem podpis – co mi grozi?

Podrobiłem podpis – co mi grozi?

 

Wyobraź sobie sytuację: mąż i żona od godziny czekają w kolejce w urzędzie, aby złożyć gotowy wniosek o wydanie dla męża prawa jazdy. W pewnym momencie mężczyzna, zniecierpliwiony, wychodzi na chwilę pilnie zadzwonić i prosi żonę, aby w razie czego podpisała za niego dodatkowe dokumenty. Po chwili osamotniona kobieta zostaje niespodziewanie zaproszona do otwartego nagle okienka. Będąc zmęczoną oczekiwaniem i nie chcąc blokować kolejki innym osobom, decyduje się na podpisanie jeszcze jednego oświadczenia wymaganego przez urzędnika niezbędnego do wydania prawa jazdy. Podpisuje się oczywiście imieniem i nazwiskiem męża.

Sprawa wydaje się błaha, prawda? Przecież w końcu mąż zgodził się, aby żona podpisała się za niego. Takie sfałszowanie podpisu jest jednak przestępstwem*, za które można pójść do więzienia!

Natychmiastowa pomoc

Tel. 22 100 47 78

Zapraszamy do kontaktu codziennie,
w godzinach 9:00 – 20:00

Co grozi za podrobienie podpisu? Zgodnie z art. 270 § 1 k.k.: „Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”. Zgodnie z orzecznictwem sądowym czyn ten jest karalny niezależnie od tego, czy podrobienie podpisu dokonało się za zgodą osoby, pod którą podpisujący się podszywa**. Dotyczy to zarówno użycia pełnego podpisu, jak i parafki.

Bardzo często dostajemy telefony od zaniepokojonych osób, które pytają: podpisałem się za żonę, co mi grozi? Podpisałam się za męża, co mi grozi? Podrobiłem podpis, co robić? Podrobiłem podpis w indeksie, czy mogę pójść do więzienia? Czy w takiej sytuacji w ogóle da się uniknąć odpowiedzialności, albo chociaż złagodzić wymiar kary?

Warto wiedzieć, że każdy przypadek sfałszowania podpisu jest rozpatrywany indywidualnie ze względu na to, że nie każdy taki czyn jest tak samo poważny. Istnieje przepis, który mówi, że jeśli dany czyn cechował się znikomym stopniem społecznej szkodliwości, to nie stanowi on w ogóle przestępstwa (art. 1 § 2 k.k.). W takich przypadkach postępowanie prowadzone przez policję lub prokuratora powinno być od razu zakończone (art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.). Jeśli jednak prokurator zdecyduje się na sporządzenie aktu oskarżenia, to sąd będzie oceniał społeczną szkodliwość. Jeśli uzna, że czyn jest błahy, zapewne wyda wyrok o umorzeniu postępowania (art. 414 § 1 k.p.k.). Jeśli jednak stwierdzi, że społeczna szkodliwość czynu była większa niż znikoma (na przykład w przypadku, gdy podpisano się za osobę, która nie wyraziła na to zgody), bardzo istotna jest tutaj reakcja doświadczonego adwokata. To on jest osobą, która może wnieść o uniewinnienie, zmniejszenie wymiaru kary (art. 270 § 2a k.k.) albo o warunkowe umorzenie postępowania (art. 66 § 1 k.k.). Przy jego umiejętnym działaniu bardzo możliwe jest, że sąd nie wyda wyroku skazującego, a jedynie da tzw. „zawiasy”.

Trzeba pamiętać o tym, że policjanci, prokuratorzy i sędziowie są ludźmi i tak jak my wszyscy popełniają błędy. Warto więc, aby tego rodzaju sprawą zajął się doświadczony adwokat, który ustrzeże swojego klienta przed pomyłkami ze strony wymiaru sprawiedliwości i jak najszybciej oraz jak najkorzystniej zakończy taką sprawę. Jeśli znalazłeś się w opisanej sytuacji i potrzebujesz profesjonalnej pomocy, niezwłocznie skontaktuj się z naszą kancelarią.

 

* Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2007 r. V KK 39/07

** Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2007 r. III KK 122/07

 

Inne artykuły

Natychmiastowa pomoc

Tel. 22 100 47 78

Zapraszamy do kontaktu codziennie,
w godzinach 6:00 – 20:00